Zondacrypto: wierzyciele popełniają błędy przy zgłaszaniu roszczeń

Ponad 5 tys. osób poszkodowanych w aferze Zondacrypto zgłosiło już swoje roszczenia syndykowi z Estonii. Termin na dopełnienie tej formalności upływa 27 października 2026 r. Część wierzycieli popełnia jednak błędy, które, jeśli nie zostaną poprawione, mogą skutkować nieuwzględnieniem roszczeń. Inni w ogóle nie kontaktują się z syndykiem, być może w błędnym przeświadczeniu, że wystarczy zawiadomienie polskiej prokuratury.

Dr Alicja Syroka, adwokat w Gardocki i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni, przypomina, że udział w postępowaniu karnym jako pokrzywdzony nie jest równoznaczny z udziałem w postępowaniu upadłościowym jako wierzyciel. Osoby chcące uczestniczyć w postępowaniu upadłościowym muszą odrębnie zgłosić wierzytelność do 27 października 2026 r., w przeciwnym razie nie będą brały udziału w tym postępowaniu.

Do tego – jak zwraca uwagę mec. Alicja Syroka – zabezpieczenie majątkowe w postępowaniu karnym może służyć wykonaniu różnych przyszłych orzeczeń, m.in. obowiązku naprawienia szkody, środka kompensacyjnego, zwrotu korzyści, przepadku, grzywny lub kosztów sądowych.

– Sama kwota zabezpieczenia nie przesądza więc, że zostanie przeznaczona dla klientów Zondy.
Jak tłumaczy, decydujące będą treść postanowienia o zabezpieczeniu, związek danego składnika majątku z konkretnym czynem oraz końcowe rozstrzygnięcie sądu.

– Jeżeli środki zabezpieczają wykonanie obowiązku naprawienia szkody z art. 46 par. 1 kodeksu karnego, mogą posłużyć zaspokojeniu pokrzywdzonych, którzy zgłoszą żądanie na podstawie art. 49a kodeksu postępowania karnego. Jeżeli jednak aktywa dotyczą innych wątków śledztwa albo zostaną objęte przepadkiem, mogą zostać rozdysponowane inaczej. Ryzyko, że nie trafią do klientów Zondy, istnieje, zwłaszcza że pod jedną sygnaturą badane są różne czyny i mogą występować odmienne grupy pokrzywdzonych.

  • Błędy w zgłoszeniach do syndyka z Estonii
  • Ile Zondacrypto jest winna swoim klientom?
  • Czy klienci dostaną majątek zabezpieczony w śledztwie?
  • Poszukiwanie majątku upadłej spółki z Estonii

 

Nowy członek zarządu w tonącej spółce. Ile ma czasu na ratunek?

Objęcie funkcji w spółce zagrożonej niewypłacalnością wymaga natychmiastowych działań. Od szybkości reakcji nowego członka zarządu może zależeć jego odpowiedzialność za długi firmy – pisze adwokat Łukasz Grzegorczyk na łamach Rzeczpospolitej.

Powołanie na stanowisko prezesa zarządu to często ukoronowanie długiej drogi zawodowej i oznacza awans na wyższą pozycję. Jednocześnie wiąże się z nowymi wyzwaniami i większą odpowiedzialnością. Zdarza się jednak, że po objęciu stanowiska nowy prezes odkrywa, że spółka o ugruntowanej pozycji rynkowej i rozpoznawalnej marce skrywa poważne problemy – od miesięcy zalega z płatnościami kontrahentom, ma trudności z terminowym regulowaniem składek ZUS i zaliczek na podatek, zaś w bilansie dominującym kolorem jest czerwony. W takiej sytuacji nowy członek zarządu zadaje sobie kluczowe pytanie: ile ma czasu, żeby się ratować?

  • Jakie są podstawy odpowiedzialności członka zarządu?
  • Czy nowy członek zarządu odpowiada za zadłużenie powstałe przed objęciem funkcji?
  • W jaki sposób można próbować uwolnić się od odpowiedzialności?
  • Pojęcie właściwego czasu do złożenia wniosku o upadłość

Test zaspokojenia zmienia restrukturyzację

Coraz więcej firm wybiera restrukturyzację, ale nie każda ma szansę wrócić do rentowności. Nowe przepisy wymagają sprawdzenia, czy rzeczywiście przyniesie ona wierzycielom więcej niż upadłość.

Kiedy próba ratowania firmy zaczyna szkodzić wierzycielom? Czy zarząd może prowadzić restrukturyzację, jeśli z ekonomicznego punktu widzenia coraz bardziej przypomina ona odwlekanie nieuniknionej upadłości?

Dyrektywa (UE) 2019/1023, zwana „dyrektywą drugiej szansy”, promuje ratowanie przedsiębiorstw zdolnych do dalszego działania, ochronę miejsc pracy i zwiększanie zaspokojenia wierzycieli. Jednocześnie w preambule dyrektywy wskazano, że nie należy podtrzymywać działalności firm bez perspektyw przetrwania, a nierentowne przedsiębiorstwa bez szans na przetrwanie należy jak najszybciej likwidować. Popularność restrukturyzacji nie przesądza o jej skuteczności, a rozpoczęcie postępowania nie oznacza odzyskania zdolności płatniczej.

  • Restrukturyzacja jako czasowa ochrona przedsiębiorstwa
  • Test zaspokojenia
  • Narzędzia wierzyciela wobec restrukturyzacji bez perspektyw
  • Upadłość z perspektywy zarządu

Zmiany w planowaniu przestrzennym. Co inwestor zyska, a co straci?

Od 1 września 2026 r. sama analiza sąsiedniej zabudowy nie wystarczy do oceny potencjału inwestycyjnego działki. O uzyskaniu warunków zabudowy w coraz większym stopniu decydują plan ogólny gminy oraz obszar uzupełnienia zabudowy.

Inwestor zamierza nabyć nieruchomość pod zabudowę. Działki w sąsiedztwie są już zabudowane, a parametry istniejących obiektów pozwalają przypuszczać, że również planowane zamierzenie mogłoby zostać zrealizowane. Jeszcze niedawno przy braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zasadnicze znaczenie miała odpowiedź na pytanie, czy inwestycja spełnia przesłanki uzyskania decyzji o warunkach zabudowy. Od 1 września 2026 r. taka analiza nie jest już wystarczająca.

W konsekwencji od 1 września 2026 r. due diligence nieruchomości przeznaczonej pod inwestycję opartą na WZ powinno zaczynać się znacznie wcześniej niż na etapie analizy sąsiedniej zabudowy. Dziś pytanie brzmi już nie tylko: „co stoi obok?”, lecz przede wszystkim: „co na tej nieruchomości pozwala zrobić obowiązujący porządek planistyczny?”

  1. Zmiany w planowaniu przestrzennym. Warunki zabudowy zależne od planu ogólnego
  2. Zmiany w planowaniu przestrzennym. Co brak planu ogólnego oznacza dla inwestora?
  3. Zmiany w planowaniu przestrzennym. Plan ogólny obowiązuje.
  4. Zmiany w planowaniu przestrzennym. Położenie terenu inwestycji w obszarze uzupełnienia zabudowy
  5. Zmiany w planowaniu przestrzennym. Sam OUZ również nie wystarczy
  6. Zmiany w planowaniu przestrzennym. Co inwestor rzeczywiście zyskał, a co stracił?

Restrukturyzacja i upadłość przedsiębiorstwa – najważniejsze informacje

Każda działalność gospodarcza, niezależnie od skali działalności, branży w jakiej działa i formy prowadzenia przedsiębiorstwa jest prowadzona z jednym nadrzędnym celem: przynoszenia zysku prowadzącym je przedsiębiorcom.

Niekiedy jednak nawet najbardziej skrupulatnie i starannie prowadzona działalność popada w kłopoty finansowe, czasami jest to wynik błędnych decyzji, czasami kłopoty powstają w wyniku splotu okoliczności niezależnych od przedsiębiorcy.

Nawet poważne kłopoty finansowe nie muszą jednak oznaczać końca działalności przedsiębiorstwa, współczesne ustawodawstwo – w szczególności ustawa z dnia 15 maja 2015 r. Prawo restrukturyzacyjne udostępnia bowiem narzędzia i procedury, które umożliwiają wyjście z zadłużenia i dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa.

Czym jest restrukturyzacja przedsiębiorstwa?

Jaki jest cel restrukturyzacji?

Celem postępowania restrukturyzacyjnego jest w pierwszej kolejności uniknięcie ogłoszenia upadłości dłużnika przez umożliwienie mu restrukturyzacji przedsiębiorstwa w drodze zawarcia układu z wierzycielami, a w przypadku postępowania sanacyjnego – również przez przeprowadzenie działań sanacyjnych, przy zabezpieczeniu słusznych praw wierzycieli. Istotnym elementem postępowania jest także ochrona przed postępowaniami egzekucyjnymi.

Kto może skorzystać z restrukturyzacji?

Zakres podmiotowy postępowań restrukturyzacyjnych jest dosyć szeroki. Z restrukturyzacji mogą skorzystać:

  • przedsiębiorcy w rozumieniu definicji zawartej w art. 431 Kodeksu Cywilnego, tj. osoby fizyczne, osoby prawne i jednostki organizacyjne nie będące osobami prawnymi (zwane także ułomnymi osobami prawnymi) prowadzące we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową.
  • spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, proste spółki akcyjne i spółki akcyjne nieprowadzące działalności gospodarczej;
  • wspólnicy osobowych spółek handlowych ponoszący odpowiedzialność za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem;
  • wspólnicy spółki partnerskiej;

Czym różni się restrukturyzacja od zwykłych negocjacji z wierzycielami?

Restrukturyzacja w znaczeniu potocznym to wszelkie działania prowadzące do zmiany warunków spłaty zadłużenia.

Główna różnica pomiędzy postępowaniami restrukturyzacyjnymi a zwykłymi negocjacjami z wierzycielami polega na sformalizowaniu procedur restrukturyzacyjnych, ochronie dawanej dłużnikowi takich jak zawieszenie postępowań egzekucyjnych i zakaz wypowiadania kluczowych umów a także związanie wierzycieli postanowieniami układu.

W toku dobrowolnych negocjacji możliwości dłużnik nie posiada żadnej ochrony przed działaniami wierzycieli, ustalenia poczynione w toku negocjacje do momentu ich sformalizowania np. w formie ugody pozasądowej nie są też w żaden sposób wiążące dla wierzycieli.

Kiedy przedsiębiorstwo jest zagrożone niewypłacalnością?

Co oznacza zagrożenie niewypłacalnością?

Zagrożenie niewypłacalnością to stan, w którym dłużnik wprawdzie reguluje jeszcze swoje zobowiązania, ale przewiduje, że w najbliższym czasie może przestać je regulować i stać się niewypłacalny.

Jakie symptomy mogą świadczyć o problemach finansowych przedsiębiorstwa?

Główne symptomy problemów finansowych przedsiębiorstwa to malejący zysk netto przy utrzymującej się na tym samym poziomie sprzedaży. Utrata płynności i pojawiające się opóźnienia w płatności należności kontrahentom, wynagrodzeń pracowników, należności podatkowych i składek ubezpieczeniowych także są mocnym sygnałem problemów finansowych.

Symptomem problemów finansowych może być także zwiększenie zadłużenia i rolowanie kolejnych pożyczek czy kredytów oraz ograniczanie inwestycji.

Dlaczego moment rozpoczęcia restrukturyzacji ma znaczenie?

Moment rozpoczęcia restrukturyzacji ma znaczenie, ponieważ restrukturyzacją co do zasady objęte są zobowiązania powstałe do momentu otwarcia postępowania, czy też ustalenia dnia układowego. Dłużnik powinien w dalszym ciągu płacić na bieżąco należności nie objęte układem.

Powiększające się problemy z wypłacalnością przedsiębiorstwa mogą doprowadzić do sytuacji, w której nawet przy zawieszeniu postępowań egzekucyjnych i rozłożeniu wierzytelności objętych układem na raty sytuacja przedsiębiorstwa nie poprawi się na tyle by móc zrealizować układ i kontynuować działalność.

Rozpoczęcie restrukturyzacji we właściwym momencie ma również znaczenie dla odpowiedzialności członków zarządu Spółki za jej zobowiązania.

Opóźnianie restrukturyzacji powoduje także, że przedsiębiorca jest zmuszony sformułować propozycje układowe w sposób mniej korzystny dla wierzycieli, co może spowodować odrzucenie układu i negatywnie wpływać na relacje z dotychczasowymi kontrahentami.

Przedsiębiorca powinien działać profilaktycznie w momencie zagrożenia niewypłacalnością, tak by móc zrealizować układ możliwie najkorzystniejszy dla wierzycieli. 

Kiedy przedsiębiorstwo jest niewypłacalne?

Niewypłacalność a utrata płynności

Utrata płynności finansowej oznacza brak środków na spłatę części bieżących wymagalnych zobowiązań w terminie, domyślnie jest to stan przejściowy i krótkotrwały. Najczęściej jej powodem są zatory płatnicze. Utrzymanie płynności finansowej jest istotne dla wiarygodności przedsiębiorstwa, którego kontrahenci z reguły także mają własne terminowe zobowiązania.

Niewypłacalność powstaje, gdy przedsiębiorstwo utraciło zdolność regulowania bieżących zobowiązań pieniężnych i brak jest możliwości jej przywrócenia bez uzyskania dodatkowego finasowania, sprzedaży części majątku lub restrukturyzacji zadłużenia, jest to stan trwały.

O niewypłacalności można mówić także wtedy, gdy wysokość zobowiązań pieniężnych przez dłuższy czas przewyższa wartość majątku.

W prawie upadłościowym przyjmuje się domniemanie, że dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, tj., jeżeli opóźnienie dłużnika wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące.

Niewypłacalność osoby prawnej i spółki

Niewypłacalność osoby prawnej i niewypłacalność spółki powstają podobnie jak w przypadku innych przedsiębiorstw, gdy osoba prawna lub spółka w sposób trwały traci zdolność do regulowania bieżących zobowiązań.

Także w tym przypadku stosownie do postanowień prawa upadłościowego przyjmuje się domniemanie, że dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, tj., jeżeli opóźnienie dłużnika wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące.

Dodatkowo w przypadku osób prawnych przyjmuje się domniemanie, że jest ona niewypłacalna   także wtedy, gdy jej zobowiązania pieniężne przekraczają wartość jej majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące.

Jak ustalić moment powstania niewypłacalności?

Moment powstania niewypłacalności może być trudny do uchwycenia, zwłaszcza  w przedsiębiorstwach o dużej skali działalności. Jak już wskazano wyżej należy odróżnić niewypłacalność od przejściowej utraty płynności finansowej.

Należy także pamiętać, że moment powstania niewypłacalności powinien być oceniany obiektywnie i nie jest zależny od subiektywnego przekonania przedsiębiorcy o sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Prawidłowe ustalenie momentu niewypłacalności może więc wymagać fachowej analizy przepływów finansowych (cash flow), struktury przychodów i kosztów przedsiębiorstwa.

Pomocne w ustalenie czy powstał już moment niewypłacalności mogą być domniemania prawne utworzone przez Prawo upadłościowe, zgodnie z którymi dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli jego opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza  trzy miesiące,  a dodatkowo w przypadku osób prawnych przyjmuje się domniemanie, że jest ona niewypłacalna  także wtedy, gdy jej zobowiązania pieniężne przekraczają wartość jej majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące.

Restrukturyzacja czy upadłość – czym się różnią?

Jaki jest cel restrukturyzacji?

Celem postępowania restrukturyzacyjnego jest uniknięcie ogłoszenia upadłości dłużnika przez umożliwienie mu restrukturyzacji przedsiębiorstwa w drodze zawarcia układu z wierzycielami, a w przypadku postępowania sanacyjnego – również przeprowadzenie działań sanacyjnych.

Jaki jest cel postępowania upadłościowego?

Głównym celem postępowania upadłościowego jest zaspokojenie roszczeń wierzycieli w jak najwyższym stopniu, celem drugorzędnym jest zachowanie przedsiębiorstwa dłużnika, jeżeli racjonalne względy na to pozwolą.

W odróżnieniu od postępowania restrukturyzacyjnego w przypadku postępowania upadłościowego główny nacisk położony jest na zaspokojenie wierzycieli a nie zagwarantowanie dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Kiedy ratowanie przedsiębiorstwa może mieć sens?

Ratowanie przedsiębiorstwa z reguły ma sens w sytuacji, gdy istnieją szanse na dalsze kontynuowanie działalności i generowanie zysku. Decyzja o rozpoczęciu postępowania restrukturyzacyjnego jest warta rozważenie, jeżeli przedsiębiorca chcę na chwilę wstrzymać prowadzone już przez wierzycieli lub potencjalne postępowania egzekucyjne i odzyskać możliwość bieżącego regulowania zobowiązań.

Wstrzymanie egzekucji i potencjalne odroczenie płatności dotychczasowych zobowiązań pozwala uniknąć efektu „kuli śniegowej”, gdy kolejno prowadzone czynności egzekucyjne prowadzą do paraliżu przedsiębiorstwa i w konsekwencji do jego upadku.

Odpowiedź na to pytanie będzie więc zależała od konkretnego przypadku i wymagała analizy dotychczasowego zadłużenia, rentowności prowadzonej działalności, portfela zamówień, potencjalnych dalszych kosztów prowadzenia działalności.

Kiedy konieczne może być rozważenie upadłości?

Rozważanie upadłości może być konieczne, gdy zaistnieją przesłanki do uznania, że przedsiębiorca stał się niewypłacalny. Decyzja taka może wiec być konieczna, jeżeli przedsiębiorca trwale zaprzestał regulowania zobowiązań i sytuacja taka utrzymuje się ponad 3 miesiące, a dalsze prowadzenie działalności będzie prowadzić jedynie do pogłębiania się problemu niewypłacalności i do sytuacji, gdy z każdym dniem możliwość zaspokojenia wierzycieli w jak najwyższym stopniu będzie trudniejsza.

Różnice między restrukturyzacją a upadłością – krótkie podsumowanie

 

KryteriumRestrukturyzacjaUpadłość
Główny celUniknięcie upadłości i restrukturyzacja zadłużeniaZaspokojenie wierzycieli w ramach postępowania upadłościowego
Dalsze prowadzenie działalnościCo do zasady możliweMożliwe w określonych przypadkach, ale nie stanowi podstawowego celu postępowania
Układ z wierzycielamiJeden z podstawowych mechanizmów restrukturyzacjiNie jest podstawowym mechanizmem postępowania upadłościowego
Zarządzanie przedsiębiorstwemZależy od rodzaju postępowania restrukturyzacyjnegoPo ogłoszeniu upadłości zarząd nad majątkiem wchodzącym do masy upadłości przejmuje syndyk

 

Jakie są rodzaje postępowań restrukturyzacyjnych?

Postępowanie o zatwierdzenie układu

Postępowanie o zatwierdzeniu układu umożliwia zawarcie układu w wyniku samodzielnego zbierania głosów wierzycieli przez dłużnika bez udziału sądu; może być prowadzone, jeżeli suma wierzytelności spornych uprawniających do głosowania nad układem nie przekracza 15% sumy wierzytelności uprawniających do głosowania nad układem.

Postępowanie to charakteryzuje się pozasądowym charakterem. W celu jego rozpoczęcia dłużnik zawiera umowę z licencjonowanym doradcą restrukturyzacyjnym, który przyjmuje rolę nadzorcy układu.

Nadzorca układu wraz z dłużnikiem przygotowują propozycję układowe i wstępny plan restrukturyzacyjny. Następnie nadzorca wspólnie z dłużnikiem ustalają dzień układowy, który jest datą otwarcia postępowania.

Układem objęte są, co do zasady, wierzytelności powstałe przed dniem układowym. Dłużnik zobowiązany jest do regulowania bieżących należności wymagalnych po dniu układowym, ich nieregulowanie może mieć negatywne skutki.

Z momentem obwieszczenia o dniu układowym dłużnik korzysta z ochrony przed postępowaniami egzekucyjnymi.

Po przygotowaniu układu jest on następnie poddawany głosowaniu przez wierzycieli, a kolejnym krokiem jest zatwierdzenie układu przez Sąd.

Postępowanie układowe

Postępowanie to umożliwia dłużnikowi zawarcie układu po sporządzeniu i zatwierdzeniu spisu wierzytelności; może być prowadzone, jeżeli suma wierzytelności spornych uprawniających do głosowania nad układem przekracza 15% sumy wierzytelności uprawniających do głosowania nad układem.

W przypadku postępowania układowego Sąd ustanawia nadzorcę sądowego, który przygotowuje plan restrukturyzacyjny, spis wierzytelności, test zaspokojenia oraz propozycje układowe.

Dniem otwarcia postępowań jest dzień wydania postanowienia Sądu o otwarciu postępowania. Także w tym postępowaniu dłużnik korzysta z ochrony przed egzekucją od dnia otwarcia postępowania.

Zarząd majątkiem i prowadzenie przedsiębiorstwa jest pozostawione dłużnikowi. Sąd może jednak ustanowić zarządcę, m.in. w sytuacji, gdy jeżeli dłużnik, chociażby nieumyślnie, naruszył prawo w zakresie sprawowania zarządu, czego skutkiem było pokrzywdzenie wierzycieli lub możliwość takiego pokrzywdzenia w przyszłości.

Przyspieszone postępowanie układowe

Przyśpieszone postępowanie układowe jest podobne w swoich założeniach do postępowania układowego. Zasadniczą różnicą jest to, że może być ono prowadzone, jeżeli suma wierzytelności spornych uprawniających do głosowania nad układem nie przekracza 15% sumy wierzytelności uprawniających do głosowania nad układem.

Wniosek o otwarcie przyśpieszonego postępowania układowego składany jest w formie uproszczonej. Sąd ustanawia nadzorcę sądowego, który przygotowuje plan restrukturyzacyjny, spis wierzytelności, test zaspokojenia oraz propozycje układowe.

Dniem otwarcia postępowania jest dzień wydania postanowienia Sądu o otwarciu postępowania. Od dnia otwarcia postępowania dłużnik korzysta z ochrony przed egzekucją.

Zarząd majątkiem i prowadzenie przedsiębiorstwa jest pozostawione dłużnikowi. Sąd może jednak ustanowić zarządcę odbierając dłużnikowi możliwość samodzielnego zarządzania majątkiem,
w sytuacjach wskazanych w prawie restrukturyzacyjnym.

Postępowanie sanacyjne

Poza ogólnymi celami postępowania restrukturyzacyjnego celem postępowania sanacyjnego jest także umożliwienie dłużnikowi przeprowadzenie działań sanacyjnych oraz zawarcie układu po sporządzeniu i zatwierdzeniu spisu wierzytelności.

Działaniami sanacyjnymi są czynności prawne i faktyczne, które zmierzają do poprawy sytuacji ekonomicznej dłużnika i mają na celu przywrócenie dłużnikowi zdolności do wykonywania zobowiązań, przy jednoczesnej ochronie przed egzekucją.

Jako przykładowe czynności sanacyjne można wymienić m.in.: możliwość odstąpienia od niekorzystnych umów, zbycie zbędnego, generującego koszty majątku, zwolnienie nieefektywnych i zbędnych dla dalszego prowadzenia przedsiębiorstwa pracowników, odwrócenie skutków czynności zdziałanych na szkodę wierzycieli.

Dniem otwarcia postępowania sanacyjnego jest dzień wydania postanowienia Sądu o otwarciu postępowania sanacyjnego.

Istotną cechą tego postępowania jest to, że w postanowieniu o otwarciu postępowania sanacyjnego Sąd powołuje zarządcę, którym jest licencjonowany doradca restrukturyzacyjny. Z dniem otwarcia postępowania sanacyjnego mienie służące prowadzeniu przedsiębiorstwa oraz mienie należące do dłużnika stają się masą sanacyjną. Zarząd masą sanacyjną niezwłocznie obejmuje powołany zarządca, który zarządza nią, sporządza spis inwentarza wraz z oszacowaniem oraz sporządza i realizuje plan restrukturyzacyjny.

Tak więc to zarządca przejmuje co do zasady zarząd przedsiębiorstwem dłużnika, jedynie w sytuacji, jeżeli skuteczne przeprowadzenie postępowania sanacyjnego wymaga osobistego udziału dłużnika lub jego reprezentantów, a jednocześnie dają oni gwarancję należytego sprawowania zarządu, sąd może zezwolić dłużnikowi na wykonywanie zarządu nad całością lub częścią przedsiębiorstwa w zakresie nieprzekraczającym zakresu zwykłego zarządu. Zezwolenie to może być cofnięte.

Działanie w zakresie nieprzekraczającym zakresu zwykłego zarządu oznacza, że decyzje przekraczające ten zakres (np. sprzedaż części przedsiębiorstwa) i tak będą musiały uzyskać zgodę zarządcy.

Najważniejszą cechą postępowania sanacyjnego jest więc utrata możliwości zarządzania majątkiem i prowadzenia przedsiębiorstwa przez upadłego.

Jednocześnie z dniem otwarcia postępowania sanacyjnego postępowanie egzekucyjne skierowane do majątku dłużnika wchodzącego w skład masy sanacyjnej wszczęte przed dniem otwarcia postępowania sanacyjnego ulega zawieszeniu z mocy prawa.

Otwarcie więc postępowania sanacyjnego daje dłużnikowi szeroki zakres ochrony przed postępowaniami egzekucyjnymi, które są lub potencjalnie mogą być prowadzone przez wierzycieli.

Na czym polega układ z wierzycielami?

Czym są propozycje układowe?

Propozycje układowe to formalne wskazanie sposobu restrukturyzacji zadłużenia dłużnika objętego układem. Propozycje mogą przewidywać np. m.in.: odroczenie terminu spłaty zadłużenia; rozłożenie spłaty na raty; umorzenie części zobowiązań lub kombinacje różnych rozwiązań.

W stosunku do części zobowiązań (np. wynagrodzeń pracowniczych, zaległych zobowiązań wobec ZUS) istnieją ograniczenia co do możliwych form restrukturyzacji zobowiązań.

Propozycje układowe powinien przygotować i złożyć dłużnik mogą je jednak także przygotować
i złożyć: rada wierzycieli, nadzorca sądowy albo zarządca.

Propozycje układowe stanowiąc dalszy materiał do dyskusji i stanowią podstawę opracowania układu, który jest podawany głosowaniu przez Wierzycieli i w kolejnym kroku podlega przyjęciu albo odrzuceniu przez Sąd.

Propozycje układowe z reguły przewidują podział wierzycieli na grupy obejmujące poszczególne kategorie interesów i zróżnicowane propozycje restrukturyzacji zobowiązań w zależności od zaliczenia do konkretnej grupy wierzycieli.

Jak wierzyciele głosują nad układem?

Krąg wierzycieli, którzy są uczestnikami postępowania i którzy mogą brać udział w głosowaniu wyznacza spis wierzytelności. Poza wierzycielami, których wierzytelności umieszczono w spisie prawo głosu mają wierzyciele, którzy stawią się na zgromadzeniu i przedłożą sędziemu-komisarzowi tytuł egzekucyjny stwierdzający ich wierzytelność. Siłę głosu każdego wierzyciela wyznacza wysokość jego wierzytelności.

Tradycyjną formą głosowania przewidzianą przez Prawo Restrukturyzacyjne jest głosowanie na zgromadzeniu wierzycieli. Zgromadzenie wierzycieli jest zwoływane przez Sędziego-Komisarza. Obwieszczenie o zwołaniu zgromadzenia wierzycieli umieszcza się w Krajowym Rejestrze Zadłużonych co najmniej dwa tygodnie przed terminem Zgromadzenia.

Głosowanie przeprowadzane jest za pośrednictwem systemu teleinformatycznego KRZ, a opis przebiegu i wynik zamieszcza się w protokole zgromadzenia. Wierzyciel, który stawił się osobiście, może oddać głos ustnie do protokołu lub na piśmie.

Zgromadzenie może odbyć się również w trybie zdalnym, z wykorzystaniem elektronicznych środków komunikacji. Na zgromadzeniu wierzycieli można zawrzeć układ, jeżeli w zgromadzeniu uczestniczy co najmniej jedna piąta wierzycieli uprawnionych do głosowania nad układem.

Uchwała zgromadzenia wierzycieli o przyjęciu układu zapada, jeżeli wypowie się za nią większość głosujących wierzycieli, którzy oddali ważny głos, mających łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom.

Głosowanie może być także przeprowadzone w grupach wierzycieli. W takim przypadku układ zostaje przyjęty, jeżeli w każdej grupie wypowie się za nim większość głosujących wierzycieli z tej grupy, mających łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności, przysługujących głosującym wierzycielom z tej grupy.

Układ może także zostać przyjęty, chociażby nie uzyskał wymaganej większości w niektórych z grup wierzycieli, warunki przyjęcia układu w takiej sytuacji szczegółowo określa art. 119 Prawa Restrukturyzacyjnego.

Głosowanie może odbyć się również pisemnie poprzez przesłanie wypełnionej karty do głosowania przez system KRZ. W celu samodzielnego oddania głosu niezbędne jest posiadanie przez wierzyciela konta w systemie KRZ. Głos może również zostać oddany przez profesjonalnego pełnomocnika, posiadającego konto w systemie KRZ. Niezbędne w takim przypadku jest wypełnienie karty do głosowania, podpisanie jej i umieszczenie w systemie KRZ jako załącznika do pisma procesowego.

W postępowaniu o zatwierdzenie układu głosowanie odbywa się przez zbieranie głosów przez nadzorcę układu. Wierzyciele oddają głos wyłącznie za pośrednictwem systemu KRZ.

Jakie zobowiązania może obejmować układ?

W postępowaniu restrukturyzacyjnym układ obejmuje przede wszystkim wierzytelności osobiste powstałe przed dniem otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego lub przed przyjętym dniem układowym. Układ obejmuje także odsetki za okres od dnia otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego.

Układem mogą być także objęte wierzytelności zależne od warunku, jeżeli warunek ziścił się w czasie wykonywania układu oraz wierzytelności zabezpieczone przeniesieniem na wierzyciela własności rzeczy, wierzytelności lub innego prawa.

Układem mogą być także objęte zobowiązania publicznoprawne, a więc z reguły należności wobec ZUS oraz Urzędu Skarbowego. Należy jednak pamiętać, że w przypadku tych zobowiązań ograniczone są możliwości restrukturyzacji zobowiązania – nie ma możliwości ich umorzenia, istnieje jednak możliwość rozłożenia na raty lub zmiana terminu płatności.

Co daje przedsiębiorcy przyjęcie układu?

Rozpoczęcie restrukturyzacji i przyjęcie układu pozwalają przedsiębiorcy na zmianę zasad spłaty zadłużenia, poprzez jego częściowe umorzenie, rozłożenie na raty czy zmianę terminów płatności. Prawomocne zatwierdzenie układu powoduje, że przedsiębiorca spłaca zadłużenie według zasad określonych w układzie.

Po prawomocnym zatwierdzeniu układu postępowania egzekucyjne prowadzone w celu zaspokojenia wierzytelności objętych układem są umarzane, a tytuły wykonawcze lub egzekucyjne dotyczące wierzytelności objętych układem tracą wykonalność.

Zmiana sposobu spłaty zadłużenia pozwala więc uniknąć sytuacji, gdy działania wierzycieli zmierzające do egzekucji wierzytelności, poprzez zajęcia komornicze majątku przedsiębiorstwa i rachunków bankowych przedsiębiorstwa prowadzą do paraliżu przedsiębiorstwa, który pogłębia jedynie istniejące problemy i może doprowadzić do stanu niewypłacalności i upadłości przedsiębiorstwa.

Co restrukturyzacja przedsiębiorstwa oznacza dla wierzycieli?

Czy wierzyciel może nadal dochodzić swojej należności?

Pytanie jaki efekt chce osiągnąć wierzyciel dochodzenie wierzytelności ujętej w spisie wierzytelności i objętej układem w trakcie, gdy dłużnik znajduje się w toku postępowania restrukturyzacyjnego może nie być celowe, o ile bowiem wystąpienie z powództwem o zapłatę w stosunku do przedsiębiorcy w restrukturyzacji jest możliwe, to możliwości egzekucji takiej wierzytelności są znacząco ograniczone, a sama wierzytelność powinna być spłacana zgodnie z postanowieniami układu.

Co dzieje się z postępowaniami egzekucyjnymi?

Jednym z kluczowych elementów restrukturyzacji jest zapewnienie dłużnikowi ochrony przed postępowaniami egzekucyjnymi. Zakres tej ochrony i jej czasookres jest uzależniony od rodzaju postępowania restrukturyzacyjnego.

Postępowanie egzekucyjne dotyczące wierzytelności objętej z mocy prawa układem, wszczęte przed dniem otwarcia postępowania układowego i przyspieszonego postępowania układowego, ulega zawieszeniu z mocy prawa z dniem otwarcia postępowania.

Sędzia-komisarz na wniosek dłużnika lub nadzorcy sądowego może uchylić zajęcie dokonane przed dniem otwarcia w/w postępowań w postępowaniu egzekucyjnym lub zabezpieczającym dotyczącym wierzytelności objętej z mocy prawa układem, jeżeli jest to konieczne dla dalszego prowadzenia przedsiębiorstwa.

Wszczęcie postępowania egzekucyjnego oraz wykonanie postanowienia o zabezpieczeniu roszczenia lub zarządzenia zabezpieczenia roszczenia wynikającego z wierzytelności objętej z mocy prawa układem jest niedopuszczalne po dniu otwarcia w/w postępowań.

W przypadku postępowania sanacyjnego zakres ochrony jest nawet szerszy. Z dniem otwarcia postępowania ulegają bowiem zawieszeniu z mocy prawa wszczęte wcześniej postępowania egzekucyjne skierowane do majątku dłużnika wchodzącego w skład masy sanacyjnej.

Także w tym postępowaniu sędzia-komisarz na wniosek dłużnika lub zarządcy może uchylić zajęcie dokonane przed dniem otwarcia postępowania sanacyjnego w postępowaniu egzekucyjnym lub zabezpieczającym skierowanym do majątku dłużnika wchodzącego w skład masy sanacyjnej, jeżeli jest to konieczne dla dalszego prowadzenia przedsiębiorstwa. Sumy uzyskane w zawieszonym postępowaniu egzekucyjnym, a jeszcze niewydane powinny zostać przelane do masy sanacyjnej.

Skierowanie egzekucji do majątku dłużnika wchodzącego w skład masy sanacyjnej po otwarciu postępowania jest niedopuszczalne.

W postępowaniu o zatwierdzeniu układu zakres ochrony jest taki sam jak w postępowaniu sanacyjnym. Ochrona przed postępowaniami egzekucyjnymi obowiązuje od dnia obwieszczenia o dniu układowym.

Jak wierzyciel może wpływać na układ?

Wierzyciel może wpływać na układ poprzez zgłaszanie wierzytelności, składanie kontrpropozycji do propozycji układowych, żądanie udzielenia informacji przez nadzorcę układu i udział w głosowaniu nad układem.

Wierzyciel może również w sposób bardziej sformalizowany wpływać na układ, składając sprzeciw odnośnie ujęcia lub braku ujęcia wierzytelności w spisie wierzytelności, składając zastrzeżenie do układu – po jego przyjęciu przez wierzycieli a przed zatwierdzeniem przez Sąd albo składając zażalenie na przyjęcie lub odmowę przyjęcia układu.

Co z wierzytelnościami zabezpieczonymi?

W postępowaniu układowym i w przyśpieszonym postępowaniu układowym wierzyciel posiadający wierzytelność zabezpieczoną na mieniu dłużnika hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, zastawem skarbowym lub hipoteką morską może w toku tych postępowań prowadzić egzekucję wyłącznie z przedmiotu zabezpieczenia.

Sędzia-komisarz na wniosek dłużnika lub nadzorcy sądowego może zawiesić postępowanie egzekucyjne co do wierzytelności nieobjętych z mocy prawa układem, jeżeli egzekucję skierowano do przedmiotu zabezpieczenia niezbędnego do prowadzenia przedsiębiorstwa. Łączny czas zawieszenia postępowania egzekucyjnego nie może przekroczyć trzech miesięcy.

W postepowaniu sanacyjnym i w postępowaniu o zatwierdzenie układu dalsze prowadzenie egzekucji w przypadku wierzytelności zabezpieczonych, jeżeli przedmiot zabezpieczenia wchodzi w skład masy sanacyjnej jest niemożliwe, są one zawieszane, a wszczęcie nowych postępowań jest niedopuszczalne.

Kiedy należy rozważyć upadłość przedsiębiorstwa?

Kto może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości?

Według generalnej zasady wniosek o ogłoszenie upadłości w przypadku przedsiębiorcy może zgłosić dłużnik lub każdy z jego wierzycieli osobistych.

Dodatkowo w odniesieniu do spółki jawnej, spółki partnerskiej, spółki komandytowej oraz spółki komandytowo-akcyjnej wniosek może zgłosić również każdy ze wspólników odpowiadających bez ograniczenia za zobowiązania spółki.

W stosunku do osób prawnych oraz tzw. ułomnych osób prawnych wniosek może również zgłosić każdy, kto na podstawie ustawy, umowy spółki lub statutu ma prawo do prowadzenia spraw dłużnika i do jego reprezentowania, samodzielnie lub łącznie z innymi osobami;

Wniosek o ogłoszenie upadłości przedsiębiorstwa państwowego może zgłosić także organ założycielski tego przedsiębiorstwa.

W przypadku jednoosobowej spółki Skarbu Państwa wniosek o ogłoszenie upadłości może zgłosić także pełnomocnik Rządu, państwowa osoba prawna, organ lub inna jednostka uprawniona do wykonywania praw z akcji lub udziałów należących do Skarbu Państwa;

Jeżeli osoba prawna, spółka jawna, spółka partnerska oraz spółka komandytowa i komandytowo-akcyjna są w stanie likwidacji wniosek może zgłosić także każdy z likwidatorów;

W stosunku do osoby prawnej wpisanej do Krajowego Rejestru Sądowego wniosek o ogłoszenie upadłości może zgłosić także kurator ustanowiony ze względu na brak organu osoby prawnej. 

Jeżeli dłużnikowi, któremu została udzielona pomoc publiczna o wartości przekraczającej 100 000 euro wniosek o ogłoszenie upadłości może złożyć także organ udzielający pomocy;

Natomiast w stosunku do dłużnika, wobec którego prowadzona jest egzekucja przez zarząd przymusowy albo przez sprzedaż przedsiębiorstwa, na podstawie Kodeksu postępowania cywilnego wniosek może złożyć także zarządca ustanowiony w tym postępowaniu;

W stosunku do spółki zależnej uczestniczącej w grupie spółek wniosek może złożyć także spółka dominująca.

W jakim terminie należy złożyć wniosek o upadłość?

Dłużnik ma obowiązek złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości w terminie 30 dni od dnia wystąpienia podstaw do ogłoszenia upadłości, tj. od dnia, w którym dłużnik stał się niewypłacalny.

Co grozi za niezłożenie wniosku w terminie?

Niezłożenie wniosku w terminie wiąże się z odpowiedzialnością odszkodowawczą za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w terminie. W przypadku członków zarządu spółki albo likwidatorów, niezgłoszenie wniosku o upadłość spółki handlowej pomimo powstania warunków uzasadniających taki wniosek może wiązać się z odpowiedzialnością karną i podlegać karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

W przypadku członków zarządu spółki z o ograniczoną odpowiedzialnością złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie pozwala zwolnić się z odpowiedzialności za zobowiązania spółki, niezłożenie więc takiego wniosku w terminie może uniemożliwić zwolnienie się z tej odpowiedzialności.

Więcej o skutkach niezłożenia wniosku o upadłość w terminie piszemy w tym artykule >>

Co dzieje się po ogłoszeniu upadłości przedsiębiorstwa?

Jaką rolę pełni syndyk?

Syndyk jest niezależnym organem postępowania upadłościowego. Funkcję syndyka może pełnić osoba fizyczna, która posiada pełną zdolność do czynności prawnych i licencję doradcy restrukturyzacyjnego oraz ma konto doradcy restrukturyzacyjnego w systemie teleinformatycznym obsługującym postępowanie sądowe. Funkcję syndyka może również pod określonymi w Prawie Upadłościowym warunkami pełnić spółka handlowa.

W sprawach dotyczących masy upadłości syndyk dokonuje czynności w imieniu własnym na rachunek upadłego. Zadaniem syndyka jest przejęcie majątku upadłego będącego masą upadłości, zabezpieczenie go, dokonanie jego spisu i wyceny; sporządzenie listy wierzytelności; likwidacja majątku wchodzącego w skład masy upadłości i podział uzyskanych w ten sposób funduszy pomiędzy wierzycieli.

Co dzieje się z majątkiem przedsiębiorstwa?

Majątek przedsiębiorstwa z dniem ogłoszenia upadłości wchodzi do masy upadłości. Zarządzanie masą upadłości, a więc i przedsiębiorstwem przejmuje syndyk masy upadłości.

Przedsiębiorca traci więc możliwość zarządzenia przedsiębiorstwem.

Należy pamiętać, że celem postępowania upadłościowego jest co do zasady likwidacja majątku wchodzącego w skład masy upadłości i zaspokojenie wierzycieli w możliwie jak najwyższym stopniu, nie jest więc głównym celem upadłości dalsze prowadzenie i trwanie przedsiębiorstwa.

Po ogłoszeniu upadłości można jednak prowadzić dalej przedsiębiorstwo upadłego, jeżeli możliwe jest zawarcie układu z wierzycielami lub możliwa jest sprzedaż przedsiębiorstwa upadłego w całości lub jego zorganizowanych części.

Przedsiębiorstwo może więc być dalej prowadzone przez syndyka, który powinien podjąć wszelkie działania zapewniające zachowanie przedsiębiorstwa co najmniej w niepogorszonym stanie.

Co dzieje się z umowami?

Z dniem ogłoszenia upadłości przedsiębiorca traci zarząd nad przedsiębiorstwem na rzecz syndyka. Dalsze prowadzenie przedsiębiorstwa przez syndyka jest możliwe, lecz nie jest głównym celem postępowania upadłościowego, syndyk powinien więc dokonać oceny każdej z umów upadłego przedsiębiorstwa oraz tego, czy korzystniej jest kontynuować umowę, czy od niej odstąpić.

Jeżeli w dniu ogłoszenia upadłości zobowiązania z umowy wzajemnej nie zostały wykonane w całości lub części, syndyk może, za zgodą sędziego-komisarza, wykonać zobowiązanie upadłego i zażądać od drugiej strony spełnienia świadczenia wzajemnego lub od umowy odstąpić ze skutkiem na dzień ogłoszenia upadłości.

W przypadku odstąpienia od umowy przez syndyka, druga strona umowy nie ma prawa do zwrotu spełnionego świadczenia, chociażby świadczenie to znajdowało się w masie upadłości. Strona może dochodzić w postępowaniu upadłościowym należności z tytułu wykonania zobowiązania i poniesionych strat.

Niektóre umowy jak np. zawarte przez upadłego umowy zlecenia lub komisu, w których upadły był dającym zlecenie (co istotne obejmuje to też pełnomocnictwa procesowe) lub komitentem, umowa agencji, a także umowy o zarządzanie papierami wartościowymi upadłego wygasają z dniem ogłoszenia upadłości.

W razie upadłości jednej ze stron umowy pożyczki, umowa pożyczki także wygasa pod warunkiem, że przedmiot pożyczki nie został jeszcze wydany.

Co dzieje się z pracownikami?

Ogłoszenie upadłości nie powoduje automatycznie rozwiązania umów o pracę z pracownikami. Pracownicy wykonują pracę na dotychczasowych zasadach, zgodnie z warunkami zawartych umów o pracę. Czynności pracodawcy wykonuje syndyk. 

Syndyk może podjąć decyzję o wypowiedzeniu umowy o pracę z pracownikiem, nie jest przy tym związany ograniczeniami dotyczącymi ochrony pewnych pracowników przez zwolnieniem (np. pracowników w okresie przedemerytalnym oraz kobiet w ciąży). Ogłoszenie upadłości przedsiębiorcy o ile się przy tym za wystarczającą przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę.

Okres wypowiedzenia może zostać skrócony do jednego miesiąca, z tym, że pracownikowi przysługuje wówczas odszkodowania za pozostały okres wypowiedzenia wypłacane z masy upadłości.

Więcej o skutkach upadłości dla zatrudnionych piszemy w artykule: Upadłość przedsiębiorcy i jej konsekwencje dla pracowników.

W jaki sposób zaspokajani są wierzyciele?

Po ogłoszeniu upadłości syndyk niezwłocznie przystępuje do spisu inwentarza i oszacowania masy upadłości oraz sporządzenia planu likwidacyjnego. Plan likwidacyjny określa proponowane sposoby sprzedaży składników majątku upadłego, w szczególności sprzedaży przedsiębiorstwa, termin sprzedaży, preliminarz wydatków oraz ekonomiczne uzasadnienie dalszego prowadzenia działalności gospodarczej.

Przed rozpoczęciem likwidacji masy upadłości syndyk może sprzedać z wolnej ręki bez zezwolenia rady wierzycieli ruchomości, jeżeli jest to potrzebne na zaspokojenie kosztów postępowania. Ponadto syndyk może sprzedać ruchomości, które ulegają szybkiemu zepsuciu lub wskutek opóźnienia sprzedaży straciłyby znacznie na wartości albo których przechowanie pociąga za sobą koszty zbyt wysokie w stosunku do ich wartości.

Likwidacji masy upadłości dokonuje się przez sprzedaż z wolnej ręki lub w drodze przetargu lub aukcji przedsiębiorstwa upadłego w całości lub jego zorganizowanych części, nieruchomości i ruchomości, wierzytelności oraz innych praw majątkowych wchodzących w skład masy upadłości albo przez ściągnięcie wierzytelności od dłużników upadłego i wykonanie innych jego praw majątkowych.

Sprzedaż dokonana w toku upadłości ma skutki sprzedaży egzekucyjnej, co oznacza, że nabywca nabywa co do zasady przedmiot wolny od obciążeń.

Uzyskane w toku likwidacji środki wraz z dochodem uzyskanym z prowadzenia lub wydzierżawienia przedsiębiorstwa upadłego, a także odsetki od tych sum zdeponowanych w banku, w toku likwidacji środków stanowią fundusze masy upadłości, z których w pierwszej kolejności pokrywane są koszty postępowania oraz zobowiązania masy upadłości powstałe po ogłoszeniu upadłości, a następnie fundusze dzielone są pomiędzy wierzycielami stosownie do kategorii wierzytelności.

Podziału funduszów dokonuje się jednorazowo albo kilkakrotnie w miarę likwidacji masy upadłości. W przypadku sprzedaży przedmiotów obciążonych hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, zastawem skarbowym lub hipoteką morską, a także prawami oraz prawami osobistymi i roszczeniami ujawnionymi przez wpis do księgi wieczystej środki ze sprzedaży przeznacza się na zaspokojenie wierzycieli, których wierzytelności były zabezpieczone na tych rzeczach lub prawach. Sporządza się w tym celu odrębne plany poddziału. Kwoty pozostałe po zaspokojeniu tych wierzytelności wchodzą do funduszów masy upadłości.

Co upadłość przedsiębiorstwa oznacza dla wierzyciela?

Jak wierzyciel dochodzi należności po ogłoszeniu upadłości?

Klasyczne metody dochodzenia wierzytelności wpisanych na listę wierzytelności po ogłoszeniu upadłości, czyli wystąpienie z pozwem o zapłatę, a następnie z wnioskiem o egzekucję, są co do zasady niemożliwe do przeprowadzenia.

Po ogłoszeniu upadłości postępowania sądowe dotyczące masy upadłości mogą być wszczęte i prowadzone wyłącznie przez syndyka albo przeciwko niemu. Postępowanie sądowe w sprawie wszczętej przeciwko upadłemu przed dniem ogłoszenia upadłości o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości, może być jednak podjęta przeciwko syndykowi tylko w przypadku, gdy w postępowaniu upadłościowym wierzytelność ta po nie zostanie umieszczona na liście wierzytelności.

Postępowanie egzekucyjne skierowane do majątku wchodzącego w skład masy upadłości, wszczęte przed dniem ogłoszenia upadłości, ulega zawieszeniu z mocy prawa z dniem ogłoszenia upadłości. Skierowanie egzekucji do majątku wchodzącego w skład masy po dniu ogłoszenia upadłości jest niedopuszczalne.

Właściwą drogą dochodzenia należności przez wierzyciela jest więc zgłoszenie wierzytelności przez wierzyciela i wzięcie udziału w postępowaniu upadłościowym. 

Czy wierzyciel musi zgłosić wierzytelność?

Wierzyciel powinien zgłosić wierzytelność, jeżeli chcę by była ona ujęta na liście wierzytelności i podlegała zaspokojeniu z masy upadłości. Wierzytelność powinna zostać zgłoszona w terminie 30 dni, może zostać zgłoszona po tym terminie, wymaga to jednak uiszczenia opłaty.

Niektóre wierzytelności takie jak np.: wierzytelności zabezpieczone hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, skarbowym lub hipoteką morską, a także inne wierzytelności ujawnione w księdze wieczystej nieruchomości wchodzącej w skład masy upadłości oraz wierzytelności pracownicze, syndyk umieszcza na liście wierzytelności z urzędu.

Jednak nawet w przypadku wierzytelności umieszczanych na liście z urzędu warto dokonać zgłoszenia by mieć pewność, że została ona ujęta na liście we właściwej wysokości. 

Jakie znaczenie mają zabezpieczenia wierzytelności?

Wierzytelności zabezpieczone hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, skarbowym lub hipoteką morską, a także inne wierzytelności ujawnione w księdze wieczystej nieruchomości wchodzącej w skład masy upadłości oraz wierzytelności pracownicze są umieszczane przez syndyka na liście wierzytelności z urzędu – nawet przy braku zgłoszenia.

W przypadku sprzedaży w toku likwidacji masy upadłości przedmiotów obciążonych hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, zastawem skarbowym lub hipoteką morską, a także prawami oraz prawami osobistymi i roszczeniami ujawnionymi przez wpis do księgi wieczystej środki ze sprzedaży przeznacza się w pierwszej kolejności na zaspokojenie wierzycieli, których wierzytelności były zabezpieczone na tych rzeczach lub prawach,mają oni więc większe szanse na uzyskanie zaspokojenia swoich wierzytelności.

W jaki sposób dochodzi do podziału środków pomiędzy wierzycieli?

Należności podlegające zaspokojeniu z funduszów masy upadłości są dzielone na następujące kategorię:

1) kategoria pierwsza –

przypadające za czas przed ogłoszeniem upadłości należności ze stosunku pracy,

2) kategoria druga –

inne należności, jeżeli nie podlegają zaspokojeniu w innych kategoriach,

3) kategoria trzecia –

odsetki od należności ujętych w wyższych kategoriach w kolejności, w jakiej podlega zaspokojeniu kapitał, a także sądowe i administracyjne kary grzywny oraz należności z tytułu darowizn i zapisów;

4) kategoria czwarta –

należności wspólników albo akcjonariuszy z tytułu pożyczki lub innej czynności prawnej o podobnych skutkach, w szczególności dostawy towaru z odroczonym terminem płatności, dokonanej na rzecz upadłego będącego spółką kapitałową w okresie pięciu lat przed ogłoszeniem upadłości, wraz z odsetkami.

Odpowiedzialność zarządu a problemy finansowe spółki

Jakie obowiązki ma zarząd w przypadku niewypłacalności spółki?

W przypadku niewypłacalności spółki zarząd ma obowiązek złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości w terminie 30 dni od dnia powstania stanu niewypłacalności.

Kiedy członek zarządu może odpowiadać za zobowiązania spółki?

Członek zarządu spółki może odpowiadać za zobowiązania spółki istniejące w momencie pełnienia przez niego funkcji, jeżeli egzekucja wierzytelności wobec spółki okaże się bezskuteczna

Jak restrukturyzacja i wniosek o upadłość wpływają na odpowiedzialność zarządu?

Zgłoszenie przez członka zarządu we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości lub wykazanie przez członka zarządu, że we właściwym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu stanowi okoliczność, która pozwala członkowi zarządu zwolnić się z odpowiedzialności za zobowiązania spółki.

Restrukturyzacja i upadłość przedsiębiorstwa – co zrobić w przypadku problemów finansowych?

Problemy finansowe przedsiębiorstwa mogą być efektem długotrwałego nawarstwiania się problemów, których przedsiębiorca nie zauważa (lub nie chce zauważyć), mogą też spaść na przedsiębiorstwo niespodziewanie niczym hiszpańska inkwizycja.

Niezależnie od powodów w przypadku utraty płynności finansowej i zagrożenia niewypłacalnością  prawo restrukturyzacyjne daje przedsiębiorcy narzędzia by wyjść z długów i kontynuować działalność,
a prawo upadłościowe narzędzia by zakończyć działalność przedsiębiorstwa w sposób  kontrolowany i zapewniający możliwie jak najwyższy stopień zaspokojenia wierzycieli.

Nie wiesz, co możesz zrobić w przypadku pojawienia się problemów finansowych w Twojej firmie? Sprawdź jak możemy Ci pomóc w zakresie upadłości bądź restrukturyzacji przedsiębiorstwa >> 

Restrukturyzacja i upadłość przedsiębiorstwa – najczęstsze pytania

Jakie są 4 rodzaje restrukturyzacji?

Prawo restrukturyzacyjne normuje cztery rodzaje postępowań restrukturyzacyjnych: postępowanie sanacyjne, postępowanie układowe, przyśpieszone postępowanie układowe i postępowanie o zatwierdzenie układu,

Jakie są minusy restrukturyzacji firmy?

Głównym minusem restrukturyzacji jest ograniczenie swobody w podejmowaniu decyzji dotyczących przedsiębiorstwa. Zakres ograniczenia tej swobody jest zależny od rodzaju wybranego postępowania restrukturyzacyjnego, najszerszy w postępowaniu sanacyjnym, gdzie ustanowiony zarządca przejmuje zarządzanie przedsiębiorstwem, wchodzącym w skład masy sanacyjnej.

Czy firma może prowadzić działalność podczas restrukturyzacji?

Firma nie tylko może prowadzić działalność podczas restrukturyzacji, ale wręcz powinna ją dalej prowadzić w możliwie niezmienionym zakresie. Należy bowiem pamiętać, że celem restrukturyzacji jest uniknięcie likwidacji przedsiębiorstwa, zawarcie układu z wierzycielami i dalsze prowadzenie przedsiębiorstwa.

Czy restrukturyzacja oznacza, że firma jest niewypłacalna?

Nie. Restrukturyzacja może zostać wszczęta zarówno wobec przedsiębiorcy niewypłacalnego, jak i przedsiębiorcy zagrożonego niewypłacalnością. Sam fakt rozpoczęcia restrukturyzacji nie oznacza więc, że firma jest już niewypłacalna. Celem postępowania restrukturyzacyjnego jest uniknięcie ogłoszenia upadłości poprzez umożliwienie przedsiębiorcy zawarcia układu z wierzycielami, a w przypadku postępowania sanacyjnego również przeprowadzenie działań sanacyjnych.

Czy można rozpocząć restrukturyzację, gdy trwa egzekucja komornicza?

Restrukturyzację można rozpocząć w trakcie prowadzenia postępowań egzekucyjnych wobec dłużnika. Trwająca egzekucja komornicza nie jest przeszkodą do rozpoczęcia restrukturyzacji.

Czy wierzyciel może sprzeciwić się restrukturyzacji dłużnika?

Wierzyciel nie może sprzeciwić się otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego. W trakcie prowadzenia postępowania może sprzeciwiać się umieszczeniu bądź pominięciu wierzytelności w spisie wierzytelności, zaskarżać poszczególne postanowienia sądu lub sędziego- komisarza i skorzystać z najważniejszego ze swoich uprawnień – głosowania przeciw układowi. Wierzyciel może także zaskarżyć zatwierdzenie układu.

Czy restrukturyzacja chroni członków zarządu przed odpowiedzialnością?

Otwarcie we właściwym czasie postępowania restrukturyzacyjnego bądź zatwierdzenie układu w postępowaniu o zatwierdzeniu układu stanowi jedną z okoliczności pozwalających członkowi zarządu na uwolnienie się od odpowiedzialności za zobowiązania Spółki.

Czy po nieudanej restrukturyzacji można ogłosić upadłość?

Po nieudanej restrukturyzacji można ogłosić upadłość i często jest to naturalny kolejny krok przedsiębiorcy. Zgodnie z prawem restrukturyzacyjnym osoba uprawniona do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości dłużnika może złożyć uproszczony wniosek o ogłoszenie upadłości w terminie przewidzianym do złożenia zażalenia na postanowienie o umorzeniu postępowania restrukturyzacyjnego albo postanowienie o odmowie zatwierdzenia układu.

Autor:
Łukasz Grzegorczyk
adwokat

Zobacz: Ustawa prawo upadłościowe / Ustawa prawo restrukturyzacyjne

***

Jak skutecznie wezwać dłużnika do zapłaty?

Jak skutecznie wezwać dłużnika do zapłaty? Po jakim czasie przedawniają się niezapłacone faktury i jakie błędy mogą spowodować, że przedsiębiorca straci możliwość skutecznego dochodzenia pieniędzy? Na te i inne pytania odpowiada mec. Jan Świętoń w rozmowie z Dziennikiem Gazeta Prawna

Jeśli dłużnik twierdzi, że nie ma majątku to najlepsze narzędzia i możliwości do weryfikacji tych twierdzeń posiada komornik sądowy. Mimo tego, zjawisko uciekania z majątkiem występuje, występowało i będzie występować. Wspomniane przepisywanie majątku może spotkać skuteczną kontrakcję wierzyciela (…) – mówi radca prawny Jan Świętoń w wywiadzie dla serwisu gazetaprawna.pl.

Marta Pawłowska: Kontrahent nie zapłacił faktury w terminie. Od czego przedsiębiorca powinien zacząć i jak długo warto czekać z podjęciem działań?

Jan Świętoń: Gdy pojawi się opóźnienie w płatności faktury podejmijmy działania szybko, ale nie popadajmy w panikę. W pierwszej kolejności kontakt mailowy lub telefoniczny z kontrahentem powinien wystarczyć. Mogło przecież dojść do niedopatrzenia pracownika lub pomyłki. Jednak, jeśli pojawią się niejasne deklaracje, wątpliwe oświadczenia albo zgoła brak kontaktu powinna zapalić się czerwona lampka. W takiej sytuacji nie należy już zwlekać z podjęciem dalszych działań. Należy rozpocząć przygotowanie do wytoczenia sprawy sądowej oraz sporządzić stanowcze, przedsądowe wezwanie do zapłaty. Jedną rzecz muszę podkreślić. Dobre przygotowanie do skutecznego dochodzenia należności przed sądem zaczyna się nie od pierwszej opóźnionej płatności kontrahenta, lecz już od momentu rozpoczęcia współpracy z danym kontrahentem. Klarowna umowa jasno określająca prawa i obowiązki stron to rzecz nieodzowna. Tak samo jak nieodzowne jest właściwe dokumentowanie wzajemnych świadczeń nawet wtedy, gdy współpraca układa się dobrze. To ułatwi, w momencie, kiedy już musimy iść do sądu, obronę naszych praw a sądowi umożliwi sprawniejsze wyrokowanie. Należy o tym pamiętać wcześniej niż w momencie sporządzania wezwania do zapłaty.

MP: Jak skutecznie wezwać dłużnika do zapłaty? Co powinno znaleźć się w takim wezwaniu, żeby później mogło pomóc w sądzie?

JŚ: W powszechnym obrocie nie przewiduje się żadnej szczególnej formy wezwania do zapłaty. Może to być wiadomość SMS, wiadomość mailowa, pismo z własnoręcznym podpisem albo chociażby bez podpisu, ale na papierze firmowym – co pozwala ustalić kto wezwanie wystawił – w rozumieniu art. 772 kodeksu cywilnego. Określona forma wezwania może wynikać jednak z przepisów szczególnych (np. wezwanie do zapłaty przed wypowiedzeniem umowy leasingu) lub samej umowy. Niezależnie od tego, którą formę wezwania wybierzemy należy pamiętać o tym, by móc fakt wezwania do zapłaty – a więc próbę polubownego rozwiązania sporu – wykazać przed sądem. Tak więc wzywając pisemnie należy zachować potwierdzenie nadania, wzywając drogą mailową należy maila wysłać na adres poczty elektronicznej wskazany w umowie jako przeznaczony do komunikacji itd. Dobrze sformułowane wezwanie zawiera informacje o tym kto i kogo wzywa. Ponadto powinno wskazywać, dlaczego wzywa, z jakiego tytułu wzywa oraz w jakim terminie. Stanowcze wezwanie do zapłaty potrafi sprawę załatwić i uniknąć drogi sądowej. Jeśli nie przyniesie skutku, przepisy procedury nakładają obowiązek poinformowania sądu, już w pozwie czy strony podjęły próbę pozasądowego sposobu rozwiązania sporu.

MP: Kiedy warto próbować negocjacji lub zawrzeć ugodę z dłużnikiem, a kiedy lepiej od razu skierować sprawę do sądu?

JŚ: Zawarcie ugody przynosi wymierne korzyści. Pozwala zaoszczędzić czas i pieniądze. Czas, który przeznaczony byłby na postępowanie sądowe. Pieniądze, które należałoby ponieść np. na opłatę sądową czy inne wydatki. Co więcej – zawarcie ugody przynosi korzyści także wtedy, gdy ugoda przestaje być wykonywana przez dłużnika. Wydaje się to sprzeczne, więc już wyjaśniam. Prawidłowo sporządzona ugoda stanowi pisemne oświadczenie dłużnika o uznaniu długu. To oznacza, że wierzyciel ma możliwość złożenia pozwu w postępowaniu nakazowym – analogicznie jak z weksla. Opłata od pozwu w postępowaniu nakazowym wynosi czwartą część opłaty stosunkowej – duża oszczędność. Co więcej, jeśli sąd wyda nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym stanowi on tytuł zabezpieczenia, wykonalny bez nadawania mu klauzuli wykonalności. Na nasz wniosek zatem komornik będzie mógł zabezpieczyć kwotę stwierdzoną nakazem do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia postępowania. Warto zawrzeć w ugodzie postanowienie mówiące o tym, że uchybienie w terminie płatności chociażby jednej raty powoduje zniesienie warunków ugody w całości. W innym przypadku mogłoby dojść do sytuacji w której mimo, że dłużnik przestał płacić, wierzyciel może dochodzić jedynie tych rat, których termin już upłynął. Ugoda ma wiele zalet, ale z drugiej strony skierowanie sprawy od razu do sądu na pewno jest uzasadnione, gdy strony nie są skore do jakichkolwiek ustępstw. Są i takie sytuacje, gdy od razu wiadomo, że nie pozostaje nic innego niż sąd. Biznes to ludzie a co za tym idzie zawarcie ugody staje się niekiedy, jakby to ująć, niemożliwe ze względów pozaprawnych, czyli wtedy, gdy w grę zaczynają wchodzić emocje stron.

MP: Po jakim czasie przedawniają się niezapłacone faktury i jakie błędy mogą spowodować, że przedsiębiorca straci możliwość skutecznego dochodzenia pieniędzy?

JŚ: Podstawową i wyjściową zasadą jest to, że dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej termin przedawnienia wynosi trzy lata. Jednak od każdej, tak i od tej zasady są liczne wyjątki. I tak na przykład roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła, a jeżeli dzieło nie zostało oddane – od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane. Ale za to roszczenia przysługujące przewoźnikowi przeciwko innym przewoźnikom, którzy uczestniczyli w przewozie przesyłki, przedawniają się z upływem sześciu miesięcy od dnia, w którym przewoźnik naprawił szkodę, albo od dnia, w którym wytoczono przeciwko niemu powództwo. Wyjątki można długo wyliczać. Warto konkretną sprawę skonsultować z prawnikiem, a działania zawsze podejmować bez zbędnej zwłoki.

MP: Czy częściowa zapłata, prośba o rozłożenie długu na raty albo wiadomość, w której kontrahent przyznaje, że jest winien pieniądze, ma znaczenie dla późniejszej windykacji?

JŚ: Częściowo już o tym wspomniałem mówiąc o ugodzie – która jako umowa pomiędzy dłużnikiem i wierzycielem, stanowi uznanie długu, nazywane uznaniem właściwym. W odróżnieniu od uznania niewłaściwego, które jest czynnością wyłącznie dłużnika. Wiadomość, w której dłużnik przyznaje, że jest winny pieniądze, wskaże w jakiej kwocie i z jakiego tytułu – będzie stanowiła uznanie długu. Prośba o rozłożenie długu na raty co do zasady również. Częściowa zapłata jest uznaniem długu wyłącznie w tej części, która została zapłacona – w większym zakresie nie. Uznanie długu ma znaczenie dla windykacji, ponieważ przerywa termin przedawnienia. A gdy sprawa trafi do sądu – ułatwia postępowanie – sam dłużnik przyznaje, że jest dłużnikiem.

MP: Jakie koszty, odsetki i rekompensaty przedsiębiorca może doliczyć do niezapłaconej faktury?

JŚ: Jeżeli strony w umowie nie uregulowały wysokości odsetek, które będą należne w przypadku opóźnienia w zapłacie, należne będą odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych. Są to odsetki o wyższej stopie niż odsetki ustawowe za opóźnienie. Fakt ten uzasadnia się tym, że od podmiotów gospodarczych wymagać się powinno więcej ze względu na ich profesjonalny charakter. Strony umówić się mogą na dowolną stopę odsetek, ale nie więcej niż odeski maksymalne określone w art. 481 §21 kodeksu cywilnego. Pamiętać należy, że brak płatności np. za fakturę można usankcjonować wyłączenie odsetkami. Wydatki związane z dochodzeniem opóźnionej zapłaty pozwala chociaż częściowo pokryć instytucja rekompensaty za koszty odzyskiwania należności wprowadzona ustawą o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. Zgodnie z nią w zależności od kwoty należności, wierzycielowi, bez wezwania, należy się kwota równa odpowiednio 40, 70 lub 100 euro. Co ważne – kwota ta należy się od każdej opóźnionej faktury. Jest to forma pewnego rodzaju zryczałtowanego odszkodowania, co jednak nie pozbawia możliwości dochodzenia dalszych roszczeń w tym zakresie. Szczegóły, między innymi sposób obliczenia kursu euro, określa ustawa.

MP: Co zrobić, jeśli dłużnik twierdzi, że nie ma pieniędzy, przepisuje majątek albo zaczyna zamykać działalność?

JŚ: Każda z tych kwestii to temat na spore opracowanie. Jeśli dłużnik twierdzi, że nie ma majątku to najlepsze narzędzia i możliwości do weryfikacji tych twierdzeń posiada komornik sądowy. Mimo tego, zjawisko uciekania z majątkiem występuje, występowało i będzie występować. Wspomniane przepisywanie majątku może spotkać skuteczną kontrakcję wierzyciela – mowa o skardze pauliańskiej, czyli pozwu o uznanie danej czynności prawnej za bezskuteczną w stosunku do wierzyciela. To też temat na spore opracowanie. W kwestii zaś zamknięcia działalności, osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą odpowiada swoim majątkiem za zobowiązania zaciągnięte w związku z działalnością gospodarczą także po jej zakończeniu. Zamknięcie działalności w zasadzie nie zmienia sytuacji tej osoby. Co do spółek, likwidacja spółki otwiera drogę do odpowiedzialności wspólników lub członków zarządu w zależności od rodzaju spółki.

MP: Czy można odzyskać należność od członka zarządu spółki, jeżeli sama spółka nie ma już majątku?

JŚ: W przypadku braku majątku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (podobnie jak przy jej zlikwidowaniu) otwiera się droga do odpowiedzialności jej członków zarządu. Dokładnie rzecz ujmując – jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, za zobowiązania spółki odpowiadają członkowie jej zarządu. Artykuł 299 kodeksu spółek handlowych – jeden, wcale nie najdłuższy, kryje za sobą ogrom orzecznictwa, komentarzy, a nawet i sporów doktrynalnych. Przede wszystkim jednak pozwala wierzycielowi wytoczyć powództwo o zapłatę przeciwko członkowi zarządu z tytułu roszczeń których nie uregulowała spółka. Mam tu na myśli również koszty sądowe, odsetki, koszty postępowania egzekucyjnego przeciwko spółce. Jeśli członek zarządu nie wykaże żadnej z okoliczności, która pozwalałaby mu uwolnić się od odpowiedzialności (np. to, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości) to taki proces przegra i będzie zobowiązany do zapłaty.

MP: Kiedy skierowanie sprawy do komornika ma sens i co może zrobić wierzyciel, jeśli egzekucja komornicza okaże się bezskuteczna?

JŚ: Jak wspomniałem – to komornik sądowy ma najlepsze narzędzia do weryfikacji majątku dłużnika. Skierowanie sprawy do postępowania egzekucyjnego co do zasady ma więc sens. Są jednak sytuacje, gdy wszczęcie postępowania egzekucyjnego może być bezcelowe. Pomocny do weryfikacji może być publiczny i darmowy rejestr – Krajowy Rejestr Zadłużonych. Weryfikacja następuje po KRS, PESEL lub NIP. W rejestrze odnotowuje się egzekucje umorzone wobec bezskuteczności. Jeśli w rejestrze odnotowanych jest kilkanaście umorzonych egzekucji – prawdopodobieństwo, że nasza egzekucja będzie skuteczna spada do zera. Należy również pamiętać o przeszkodach formalnych jak upadłość czy likwidacja, kiedy brak jest możliwości wszczęcia postępowania. Bezskuteczność egzekucji, stwierdzona postanowieniem komornika nie musi kończyć sprawy, ponieważ np. otwiera drogę do złożenia do sądu wniosku o nakazanie dłużnikowi złożenia wykazu majątku – odsyłam tu do art. 913 §1 kodeksu postępowania cywilnego. Jeśli wierzyciel uzna za stosowne, można wszcząć egzekucje ponownie za jakiś czas – tu jednak proponuję nie później niż za trzy lata, by nie dopuścić do przedawnienia odsetek. A chcąc sprawę zakończyć – uzyskanie postanowienia o umorzeniu egzekucji wobec bezskuteczności pozwala dokonać stosownych rozliczeń księgowych. Podkreślam jedną rzecz. Jeżeli dłużnik naprawdę nie ma majątku to żadne czynności i żadne działania wierzyciela niestety nie doprowadzą do odzyskania należności. Trzeba to mieć na uwadze planując ewentualne dalsze działania.

MP: Jakich błędów najczęściej dopuszczają się przedsiębiorcy przy dochodzeniu należności i które z nich w praktyce najbardziej zmniejszają szanse na odzyskanie pieniędzy?

JŚ: Trochę już była o tym mowa. Podkreślę znów: dobrze sporządzona i zabezpieczona umowa, prawidłowo kompletowana dokumentacja ułatwia późniejsze dochodzenie należności – jeśli do takiej konieczności dojdzie. A gdy pojawią się pierwsze wątpliwości co do kontrahenta – proszę nie zwlekać i działać. Wpierw polubownie. Gdy to zawiedzie, znów proszę nie zwlekać i działać na drodze sądowej by nie dopuścić do przedawnienia.

 

„Odstąp od umowy tutaj” – nowa funkcja w interfejsach e-sklepów

Konsument będzie mógł odstąpić od umowy zawartej przez internet za pomocą łatwo dostępnej funkcji „odstąp od umowy tutaj”. Dodatkowo przy usługach finansowych wprost zakazane będzie stosowanie tzw. zwodniczych interfejsów. Takie rozwiązania przewiduje projekt Ministerstwa Finansów wdrażający unijną dyrektywę. Jak podkreślają prawnicy, polskie przepisy nie wykraczają poza wymagania prawa UE.

Nowe przepisy dotyczące e-sklepów zawiera projekt ustawy o prawach konsumenta oraz ustawy o konsumenckiej pożyczce lombardowej (UC169), który we wrześniu 2026 r. został skierowany do konsultacji i uzgodnień.

– UC169 zasadniczo utrzymuje znaną z projektu UC82 funkcję „odstąp od umowy tutaj” – mówi Joanna Świątek, radca prawny w Gardocki i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni. Z perspektywy sektora bankowego należy ocenić to pozytywnie, ponieważ ogranicza to krajowy gold-plating i związane z nim dodatkowe obowiązki regulacyjne. Po wejściu nowych przepisów w życie banki nadal będą jednak objęte unijnym standardem zakazującym stosowania zwodniczych i manipulacyjnych interfejsów.

Od 2027 r. nie zaciągniesz kredytu z WIBOR-em. Wchodzi POLSTR. Reforma wskaźników referencyjnych – harmonogram i skutki dla kredytobiorców w Polsce

Już od początku 2027 roku banki nie będą oferować nowych kredytów opartych na WIBOR. Zamiast tego ma być stosowany nowy wskaźnik referencyjny POLSTR. Jako pierwsze wprowadzają do swojej oferty ten nowy wskaźnik PKO Bank Polski i PKO Bank Hipoteczny. Ale WIBOR nadal (do 31 grudnia 2036 roku) będzie ustalany dla obsługi już zaciągniętych kredytów.

Czym jest WIBOR?

Wskaźnik referencyjny WIBOR to kluczowy element konstrukcji polskiego rynku kredytowego. Określa on stopę procentową, po której polskie banki są gotowe pożyczać sobie nawzajem kapitał na rynku międzybankowym. WIBOR należy do kategorii wskaźników wyprzedzających, tzw. „patrzących w przyszłość” (forward-looking), podobnie jak czeski PRIBOR czy duński CIBOR. Proces wyznaczania wskaźnika WIBOR jest ściśle sformalizowany i odbywa się każdego dnia roboczego (tzw. fixing). Administratorem wskaźnika jest obecnie spółka GPW Benchmark S.A., należąca do grupy Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Wartość wskaźnika jest publikowana codziennie o godzinie 11:00 na podstawie danych zebranych od 10 największych banków w Polsce, które pełnią rolę uczestników fixingu.

Problemy prawne związane z WIBOR

Mimo swojej ugruntowanej pozycji, w ostatnich latach wokół wskaźnika WIBOR zaczęły pojawiać się kontrowersje – zarzuca się zarówno wadliwość wyliczenia, jak i niespełnianie ciążących na kredytodawcy obowiązków informacyjnych. Rośnie liczba spraw sądowych związanych ze złotowymi kredytami hipotecznymi udzielonymi w oparciu o wskaźnik referencyjny WIBOR. Organy nadzoru, w tym Komisja Nadzoru Finansowego oraz Komitet Stabilności Finansowej konsekwentnie prezentują stanowisko potwierdzające zgodność sposobu funkcjonowania wskaźnika WIBOR z obowiązującymi regulacjami. Przełomowy w tym kontekście okazał się również wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24. Trybunał orzekł, że brak szczegółowego poinformowania konsumenta o metodologii wyliczania wskaźnika referencyjnego przez bank nie prowadzi automatycznie do uznania klauzuli za niedozwoloną, zwłaszcza że WIBOR funkcjonuje w rygorystycznym reżimie unijnego rozporządzenia BMR, a obowiązek publikacji danych spoczywa na administratorze wskaźnika, a nie na kredytodawcy. Zatem bezpośrednią przyczyną zastąpienia WIBOR-u nie jest jego niezgodność z obowiązującym prawem, lecz ewolucja rynków finansowych. Zgodnie z globalnymi trendami i zaleceniami instytucji międzynarodowych, odchodzi się od wskaźników prognozujących (forward-looking) na rzecz stawek wolnych od ryzyka (RFR – Risk Free Rates), opartych wyłącznie na rzeczywistych, jednodniowych transakcjach depozytowych. Ten globalny proces reformy wskaźników referencyjnych (którego przykładem w Europie było odejście od LIBOR-u) wymusił opracowanie nowego standardu dla polskiego złotego.

Nieudana próba przejścia na WIRON

Początkowo głównym kandydatem na następcę WIBOR-u był wskaźnik WIRON. Reforma ta miała na celu oparcie kosztu pieniądza na twardych, historycznych danych o rzeczywistych jednodniowych transakcjach depozytowych. W debacie rynkowej często przywoływano udaną transformację ze Szwajcarii, gdzie wskaźnik LIBOR CHF został sprawnie zastąpiony wskaźnikiem SARON. Powszechnie liczono, że WIRON odegra podobną rolę dla polskich kredytów złotowych, zapewniając transparentność i odporność na zarzuty manipulacji.

W praktyce jednak eksperyment z WIRON-em szybko napotkał poważne przeszkody konstrukcyjne i rynkowe. Głównym problemem okazała się duża zmienność tego wskaźnika, niższy poziom w stosunku do WIBOR-u oraz trudności z przewidywalnością wysokości przyszłych rat kredytowych z perspektywy konsumentów. Przedstawiciele sektora bankowego zaczęli otwarcie wskazywać na wątpliwości odnośnie tego, czy WIRON jest w stanie pełnić funkcję stabilnego i wiarygodnego wskaźnika referencyjnego w długim okresie, co w konsekwencji doprowadziło do rezygnacji z jego wdrożenia. Doświadczenia związane z WIRON-em pokazały, że mechaniczne przenoszenie koncepcji zastosowanych w innych państwach bez uwzględnienia specyfiki krajowego rynku finansowego może zakończyć się niepowodzeniem, a sama reforma wskaźników referencyjnych to niezwykle trudny i złożony proces.

POLSTR – nowy standard na horyzoncie. Co zmieni nowy wskaźnik referencyjny?

Po niepowodzeniach związanych z wdrożeniem WIRON-u, w 2024 roku zmieniono koncepcję. Aktualnie docelowym i oficjalnym następcą WIBOR-u ma zostać indeks POLSTR (Polish Short Term Rate). Jak wskazują najnowsze doniesienia, wskaźnik ten ma zostać wprowadzony do obrotu prawnego w drodze dedykowanego rozporządzenia przygotowywanego przez resort finansów. Podobnie jak w przypadku innych stawek RFR, POLSTR będzie wyliczany w oparciu o historyczne dane transakcyjne z rynku jednodniowych depozytów międzybankowych. Rozwiązanie to ma zagwarantować pełną zgodność z wytycznymi BMR oraz wyeliminować wątpliwości związane z uznaniowością kwotowań banków.

Dla obecnych kredytobiorców najistotniejsze znaczenie będzie miał sposób zastąpienia starego wskaźnika referencyjnego nowym. Obecnie zakłada się, że proces ten zostanie przeprowadzony w sposób uporządkowany ustawowo, przy zachowaniu ciągłości rozliczeń. W praktyce kluczowe pozostaje jednak ustalenie zasad przeliczenia oprocentowania tak, aby zmiana wskaźnika nie doprowadziła do zbytniego wzrostu bądź spadku kosztu kredytu.

Prace nad wdrożeniem indeksu POLSTR są obecnie traktowane priorytetowo przez GPW Benchmark oraz instytucje nadzorcze, a cały rynek finansowy powoli przygotowuje się do tej zmiany mając na celu wypracowanie rozwiązania, które będzie lepiej odpowiadać potrzebom uczestników rynku. Jednym z największych wyzwań pozostaje jednak prawna metoda zamiany wskaźnika w istniejących już umowach długoterminowych. Specjaliści zwracają uwagę na ryzyko konstytucyjne związane z odgórną, ustawową modyfikacją milionów umów kredytowych bez pozostawienia kredytobiorcom jakiejkolwiek alternatywy.

WIBOR zostaje z nami jeszcze na 10 lat

W świetle wspomnianych problemów z WIRON-em i trwających prac nad POLSTR, nagłe wycofanie wskaźnika WIBOR groziłoby potężnym kryzysem całego systemu finansowego. Z tego względu GPW Benchmark, pełniąca funkcję administratora wskaźników, podjęła w maju 2026 r. kluczową decyzję o zaprzestaniu opracowywania wskaźników WIBID i WIBOR w trybie wieloletniego, uporządkowanego procesu wygaszania.

Zgodnie z oficjalnym komunikatem, WIBOR pozostanie na polskim rynku jeszcze przez dekadę – proces ten potrwa aż do 1 stycznia 2037 roku. Oznacza to, że 31 grudnia 2036 roku będzie ostatnim dniem opracowywania kluczowych stawek WIBID i WIBOR (dla terminów 1M, 3M oraz 6M). Wyjątek stanowi rzadziej stosowana stawka dla terminu jednego roku (1Y), która decyzją Komisji Nadzoru Finansowego będzie publikowana do 21 grudnia 2026 roku (z możliwością przedłużenia przez KNF o kolejne 12 miesięcy). Wcześniej – 1 października 2026 roku, zniknie również stawka Overnight (O/N).

Należy jednak pamiętać, że wskaźnik WIBOR będzie kontynuował swój żywot jedynie dla obsługi już zaciągniętych kredytów. Dziesięcioletni okres przejściowy nie jest przypadkowy – analiza rynku wykazuje, że średni okres spłaty kredytu hipotecznego w Polsce wynosi około 9 lat, zatem większość umów opartych na WIBOR zostanie zakończona przed końcem 2036 roku. Natomiast nowe umowy będą naturalnie migrować w stronę indeksu POLSTR – od końca 2026 r. banki nie będą już oferować kredytów opartych na WIBOR.

W komunikacie z 1 września 2026 r. PKO Bank Polski i PKO Bank Hipoteczny poinformowały, że od 3 września 2026 r. jako pierwsze banki w Polsce będą oferowały nowe kredyty hipoteczne o zmiennym oprocentowaniu opartym na wskaźniku referencyjnym z rodziny wskaźników POLSTR.

Phishing a odpowiedzialność instytucji finansowej. Gdzie kończy się błąd klienta, a zaczyna ryzyko banku?

Stały rozwój usług bankowości elektronicznej idzie w parze z rosnącą aktywnością cyberprzestępców, którzy wykorzystują kolejne metody wyłudzania środków od osób korzystających z bankowości elektronicznej. Dzisiejszy phishing to nie tylko podejrzany link z wiadomością naszpikowaną błędami gramatycznymi. Coraz częściej jest to forma starannie zaplanowanego ataku osób podszywających się pod numer telefonu i strony internetowe znanych instytucji, wywieranie presji czasu oraz przekonywanie, że wszystkie jego działania mają na celu ochronę jego własnych pieniędzy.

  • Nie każda poprawnie wykonana transakcja jest transakcją autoryzowaną
  • Rażące niedbalstwo klienta wymaga czegoś więcej niż samej nieostrożności
  • Największe ryzyko zaczyna się jeszcze przed reklamacją
  • Podsumowanie

Problem zaczyna się wtedy, gdy transakcja z technicznego punktu widzenia została przeprowadzona prawidłowo, ale klient twierdzi, że nigdy nie chciał jej wykonać. Wówczas spór dotyczy nie tylko bezpieczeństwa systemu, lecz także samej autoryzacji transakcji.

Nie każda poprawnie wykonana transakcja jest transakcją autoryzowaną

W praktyce łatwo przyjąć, że skoro do bankowości zalogowano się prawidłowymi danymi, a operację potwierdzono kodem SMS albo w aplikacji mobilnej, klient musiał ją zaakceptować. Ustawa o usługach płatniczych każe jednak oddzielić techniczne uwierzytelnienie (art. 32i u.u.p) od rzeczywistej zgody na konkretną transakcję (art. 40 ust. 1-2 u.u.p.) Zapis systemowy potwierdza użycie instrumentu i danych uwierzytelniających, ale nie rozstrzyga, czy klient działał świadomie i chciał doprowadzić do przelewu na dany rachunek.

Ten aspekt ma kluczowe znaczenie dla rozkładu ciężaru dowodu. W sporze dotyczącym nieautoryzowanej transakcji instytucja finansowa nie może poprzestać na przedstawieniu historii logowania, użycia tokena czy wysłania kodu. Konieczne może być wykazanie szerszego kontekstu, w tym sposobu zatwierdzenia operacji, treści komunikatów, danych urządzenia, adresu IP oraz tego, czy transakcje odbiegały od dotychczasowego zachowania klienta. Im bardziej nietypowa jest sekwencja zdarzeń, tym mniej przekonujące może okazać się stanowisko, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurą.

Problem jest szczególnie widoczny przy oszustwach, w których przestępca nie przełamuje zabezpieczeń systemu, lecz nakłania klienta do wykonania potrzebnych czynności. Klient wpisuje kod, instaluje aplikację albo podaje dane, ale robi to w przekonaniu, że blokuje podejrzane przelewy lub zabezpiecza rachunek we współpracy z pracownikiem banku. Z punktu widzenia systemu kolejne etapy mogą wyglądać prawidłowo. Z prawnego punktu widzenia pojawia się jednak pytanie, czy klient rzeczywiście zgodził się na transakcję, której skutkiem było wyprowadzenie środków.

Rażące niedbalstwo klienta wymaga czegoś więcej niż samej nieostrożności

Nie każde nierozsądne zachowanie klienta oznacza rażące niedbalstwo. Pojęcie to ma charakter kwalifikowany i powinno być odnoszone do okoliczności konkretnego przypadku, a nie wyłącznie do końcowego skutku zdarzenia. Znaczenie ma wiek klienta, jego doświadczenie, znajomość bankowości elektronicznej, wcześniejsze ostrzeżenia, sposób działania sprawcy oraz presja, pod którą podejmowane były decyzje. To, co po fakcie wydaje się oczywistym błędem, w chwili ataku może być elementem zaplanowanego scenariusza socjotechnicznego.

Z perspektywy instytucji finansowej ryzykowne jest założenie z góry, że podanie kodu, danych karty albo zainstalowanie aplikacji do zdalnego dostępu przesądza o odpowiedzialności klienta. Takie okoliczności mogą świadczyć o braku ostrożności, lecz nie zawsze wystarczą do wykazania jej rażącego charakteru. Sąd może uwzględnić, że oszust posługiwał się numerem telefonu kojarzonym z bankiem lub organem publicznym, znał część danych klienta i konsekwentnie wzmacniał poczucie zagrożenia. Znaczenie może mieć również to, czy klient był wcześniej informowany o konkretnym sposobie działania przestępców.

Z tego powodu edukacja klientów nie powinna sprowadzać się do zakładki na stronie internetowej i standardowego komunikatu w regulaminie. Ostrzeżenia muszą odpowiadać aktualnym metodom oszustów, trafiać do klientów kanałami, z których rzeczywiście korzystają, i wprost opisywać sytuacje, w których bank nigdy nie poprosi o określone działanie. Z punktu widzenia późniejszego sporu istotne jest także, aby instytucja potrafiła wykazać, kiedy i w jaki sposób taki komunikat został przekazany. Ogólna informacja o zachowaniu ostrożności może nie wystarczyć przy wyspecjalizowanym i wcześniej mało znanym modelu oszustwa.

Największe ryzyko zaczyna się jeszcze przed reklamacją

Sprawy phishingowe pokazują, że bezpieczeństwo nie może być oceniane wyłącznie przez pryzmat tego, czy system dopuścił logowanie i przyjął prawidłowy kod. Znaczenie ma również to, czy potrafił rozpoznać nietypowe zachowanie użytkownika. Seria przelewów wykonywanych w krótkim czasie, nowi odbiorcy, operacje o wysokiej wartości, zmiana urządzenia albo nagłe wykorzystanie produktów kredytowych mogą tworzyć obraz, który powinien uruchomić dodatkową weryfikację. Dopiero ich zestawienie może wskazywać na realne ryzyko oszustwa.

Dodatkowa weryfikacja nie musi oznaczać całkowitego zablokowania bankowości elektronicznej. Może polegać na krótkim wstrzymaniu operacji, kontakcie zwrotnym z klientem albo wyświetleniu komunikatu, który wprost wskazuje odbiorcę i skutek zatwierdzenia. Istotne jest, aby mechanizm nie pytał jedynie, czy klient potwierdza operację, lecz pomagał mu zorientować się, że wykonuje dokładnie tę czynność, przed którą rzekomy pracownik banku miał go chronić. W atakach socjotechnicznych liczy się bowiem nie tylko siła uwierzytelnienia, lecz także odporność całego procesu na manipulację.

Równie ważny jest sposób rozpatrywania reklamacji. Odpowiedź oparta wyłącznie na stwierdzeniu, że system działał prawidłowo, transakcję zatwierdzono właściwym kodem, a bank nie odnotował awarii, może nie odpowiadać na zasadnicze pytania wynikające z ustawy o usługach płatniczych. Osobno należy ocenić, czy transakcja była autoryzowana, czy klient naruszył swoje obowiązki, czy naruszenie miało charakter umyślny lub rażący oraz czy istnieją podstawy do odstąpienia od niezwłocznego zwrotu środków. Każda z tych kwestii wymaga odrębnych ustaleń i osobnego materiału dowodowego.

Podsumowanie

Nie istnieje jeden schemat rozstrzygania wszystkich przypadków phishingu. Są sytuacje, w których zachowanie klienta może uzasadniać przypisanie mu odpowiedzialności, ale wymaga to wykazania konkretnych faktów, a nie tylko wskazania, że użyto prawidłowych danych. Dla banków i innych dostawców usług płatniczych kluczowe staje się więc zachowanie pełnego materiału dotyczącego przebiegu operacji, działania systemów antyfraudowych, komunikacji z klientem i wcześniejszych ostrzeżeń. Taki materiał pozwala odtworzyć rzeczywisty przebieg zdarzenia i zdecydować o granicach odpowiedzialności.

Największym zagrożeniem pozostaje automatyzacja procesu. Poprawność techniczna nie zawsze oznacza świadomą zgodę, a nieostrożność nie zawsze osiąga poziom rażącego niedbalstwa. Instytucje finansowe powinny rozwijać nie tylko zabezpieczenia techniczne, lecz również procedury reagowania, komunikaty autoryzacyjne, mechanizmy wykrywania nagłych, budzących wątpliwość czynności i sposób prowadzenia postępowania reklamacyjnego. W sporach o nieautoryzowane transakcje coraz częściej liczy się nie to, ile zabezpieczeń formalnie funkcjonowało, ale czy były one zdolne zadziałać wobec konkretnego, przewidywalnego sposobu oszustwa.

AI w kancelarii prawnej oczami administracji: cichy motor efektywności

Dyskusja o AI w kancelariach prawnych wciąż często koncentruje się na pracy prawników – automatyzacji analizy dokumentów, researchu czy przygotowywaniu projektów pism.

Z perspektywy operacyjnej widać jednak wyraźnie, że równie istotna – a często bardziej odczuwalna – transformacja zachodzi w obszarze administracji.

To właśnie tam technologia najczęściej styka się z codziennym funkcjonowaniem organizacji.

Administracja w kancelarii to nie tylko wsparcie. To obszar odpowiedzialny za sprawne działanie całego systemu: obieg dokumentów, komunikację z klientami, procesy finansowe, HR oraz koordynację pracy zespołów.

W praktyce oznacza to dużą liczbę powtarzalnych czynności, wysoką odpowiedzialność za jakość i konieczność działania pod presją czasu.

W połowie 2026 roku AI przestaje być już nowością. W wielu kancelariach stała się elementem codziennej pracy, a głównym wyzwaniem nie jest pytanie, czy z niej korzystać, lecz jak robić to efektywnie, bezpiecznie i w sposób przynoszący realną wartość biznesową.

Największe korzyści nadal widoczne są w takich obszarach jak:

  • zarządzanie dokumentacją – automatyczna klasyfikacja dokumentów, wyszukiwanie informacji, weryfikacja danych i wsparcie obiegu dokumentów,
  • komunikacja – przygotowywanie, porządkowanie i podsumowywanie korespondencji oraz wsparcie komunikacji wewnętrznej,
  • finanse i billing – dokładniejsze przypisywanie kosztów, ograniczenie liczby błędów i większa kontrola nad procesami,
  • HR – usprawnienie rekrutacji, onboardingu oraz tworzenia materiałów szkoleniowych i procedur.

Efekty są coraz łatwiejsze do zmierzenia: krótszy czas realizacji zadań, większa spójność procesów, ograniczenie liczby błędów oraz możliwość skoncentrowania się przez pracowników na zadaniach wymagających doświadczenia i podejmowania decyzji.

Najważniejsza zmiana nie dotyczy jednak samej technologii, lecz roli zespołów administracyjnych.

Coraz wyraźniej obserwujemy przesunięcie:

od wykonywania powtarzalnych czynności → do zarządzania procesami, danymi i narzędziami.

Zespoły administracyjne coraz częściej:

  • identyfikują procesy wymagające optymalizacji,
  • współprojektują rozwiązania z działami IT i dostawcami technologii,
  • pełnią rolę łącznika między biznesem, prawnikami i technologią,
  • wspierają rozwój standardów wykorzystania AI w organizacji,
  • mają realny wpływ na efektywność operacyjną kancelarii.

Jednocześnie doświadczenia ostatnich kilkunastu miesięcy pokazują, że największym wyzwaniem nie jest już sama technologia.

Znacznie większego znaczenia nabrały kwestie takie jak:

  • budowanie kompetencji związanych z wykorzystaniem AI,
  • tworzenie spójnych zasad i standardów korzystania z narzędzi,
  • bezpieczeństwo i poufność danych,
  • odpowiedzialność za jakość rezultatów generowanych przez AI,
  • skuteczne zarządzanie zmianą w organizacji.

Dlatego dziś kluczowe pytanie nie brzmi już: „Czy wdrażamy AI?”, lecz: „Jak wykorzystać AI w sposób odpowiedzialny, bezpieczny i zgodny z celami biznesowymi kancelarii?”

Z perspektywy operacyjnej najlepiej sprawdzają się wdrożenia, które:

  • rozpoczynają się od konkretnych, mierzalnych procesów,
  • angażują zespoły administracyjne w projektowanie rozwiązań,
  • łączą perspektywę biznesową, operacyjną i technologiczną,
  • uwzględniają aspekty bezpieczeństwa, zgodności i zarządzania zmianą,
  • traktują AI jako element długofalowego rozwoju organizacji, a nie jednorazowy projekt technologiczny.

AI nie eliminuje roli administracji. Wręcz przeciwnie – wzmacnia jej znaczenie.

Zespoły wsparcia coraz częściej stają się partnerem biznesowym odpowiedzialnym nie tylko za sprawność operacyjną, ale również za rozwój procesów, wdrażanie innowacji i budowanie przewagi konkurencyjnej kancelarii.

To właśnie od jakości tych działań w coraz większym stopniu zależy, jak efektywnie, bezpiecznie i skalowalnie funkcjonuje nowoczesna kancelaria.

I choć ta zmiana rzadko trafia na pierwsze strony branżowych publikacji, to właśnie ona w dużej mierze decyduje o tym, które organizacje potrafią najlepiej wykorzystać potencjał sztucznej inteligencji.