Nowy członek zarządu w tonącej spółce. Ile ma czasu na ratunek?
9 października 2026 |
Autor: Łukasz Grzegorczyk
Objęcie funkcji w spółce zagrożonej niewypłacalnością wymaga natychmiastowych działań. Od szybkości reakcji nowego członka zarządu może zależeć jego odpowiedzialność za długi firmy – pisze adwokat Łukasz Grzegorczyk na łamach Rzeczpospolitej.
Powołanie na stanowisko prezesa zarządu to często ukoronowanie długiej drogi zawodowej i oznacza awans na wyższą pozycję. Jednocześnie wiąże się z nowymi wyzwaniami i większą odpowiedzialnością. Zdarza się jednak, że po objęciu stanowiska nowy prezes odkrywa, że spółka o ugruntowanej pozycji rynkowej i rozpoznawalnej marce skrywa poważne problemy – od miesięcy zalega z płatnościami kontrahentom, ma trudności z terminowym regulowaniem składek ZUS i zaliczek na podatek, zaś w bilansie dominującym kolorem jest czerwony. W takiej sytuacji nowy członek zarządu zadaje sobie kluczowe pytanie: ile ma czasu, żeby się ratować?
- Jakie są podstawy odpowiedzialności członka zarządu?
- Czy nowy członek zarządu odpowiada za zadłużenie powstałe przed objęciem funkcji?
- W jaki sposób można próbować uwolnić się od odpowiedzialności?
- Pojęcie właściwego czasu do złożenia wniosku o upadłość
9 października 2026
Autor:







